Witamy wszystkich naszych miłych „gości” w Nowym Roku
Pragniemy złożyć wszystkim najlepsze życzenia, aby ten rok był dokładnie taki jak sobie zaplanujecie ewentualnie może być lepszy
Na początku troszkę słów o Świętach, spędziliśmy całe jak nigdy w Wielkopolsce… W dzień Wigilii tata był w pracy, więc od rana dzień był dla nas normalny, gdy wrócił zaczęliśmy się przygotowywać do wyjazdu do babci Jadzi i dziadka Czesia… Jeszcze z samego rana odwiedziła nas ciocia Iza z wujem Danielem i prezentami
jednym z nich był karp „Gucio”, którego wrzuciła nam do wanny… Kajtek się bał, ale Lenka była zachwycona
Pozostałe prezenty również się nam podobały.
Na Wigilii nie było prądu, jakaś awaria chyba, więc kolacja była przy świecach
później maluchom już się dłużyło w tych „ciemnościach” więc całe szczęście, że Mikołaj (sprostuję: nie nauczę się mówić „Gwiazdor” bo nie wiem skąd się wziął u nas w domu zawsze był Mikołaj i już tak zostanie więc maluchom mówię Mikołaj a tata Gwiazdor), wracając do wątku…. całe szczęście, że Mikołaj
przyniósł prezenty a zaraz po tym włączyli prąd
zaczęła się zabawa… później ponowne pakowanie prezentów, żeby wziąć je do domu.
Następnego dnia od rana oczekiwanie na babcię Eli i dziadka Wiesia… gdy dojechali prezentów nie było końca… nie wiadomo jak ten mały sprytny samochodzik pomieścił tyyyle prezentów. Chyba nasze dzieci musiały być grzeczne, że tyle w Iławie Mikołaj prezentów zostawił, ale wychodzi na to, że my również haha
bo o takim prezencie nawet nie marzyliśmy!!! Cały dzień upłynął na zabawie, nie wiadomo za co mamy się złapać, czy za swoje prezenty, dzieci czy też za masę pysznego jedzenia
Oczywiście wstawimy tu kilka fotek także cierpliwości
Jak to czyta Mikołaj to dziękujemy Ci za tyle prezentów, o większości nie śniliśmy i zaskoczyłeś nas
pozytywnie!
Wyżej zdjątko z kubka, który między innymi dostał nasz tata w prezencie
mamy nadzieję, że jest z niego zadowolony i smakuje mu kawka w pracy
My w tym roku robiliśmy drobne prezenty, razem z Kajtkiem zrobiliśmy sami cukierki (połączenie krówek z ryżem preparowanym) no i ku naszemu zdumieniu jak babcia Eli zawiozła je w paczuszce dla każdego do Iławy to smakowały wszystkim
więc obiecujemy, że zrobimy więcej! Kolejnym dodatkiem był kalendarz z Kajtkiem i Lenka i paroma zdjęciami
ten też Wam pokażemy. Pozostałe to takie malusie dodatki…
Tak minęły szybko nam Święta, Nowy Rok przywitał nas fajerwerkami „hajeberki”- jak mówi Kajtuś
Kupiliśmy troszkę żeby specjalnie dla nich tata puścił, bardzo się podobało kwików z zachwytu nie było końca.
Nasze takie postanowienia, którymi póki co możemy się podzielić tu teraz to:
1. Na każde urodziny kupujemy fajerwerki i puszczamy dzieciom
2. Co roku na Wigilię wprowadziliśmy naszą taką tradycję, że kupujemy karpia żywego i wypuszczamy go na wolność
Może i dla niektórych śmieszne, dla nas takie nasze małe zwyczaje bezcenne….












































































