W ostatni weekend byliśmy w Iławie
Działo się dużo, piekliśmy z babcią Eli
tańczyliśmy czego efekty widać
Czas szybko zleciał i niestety wróciliśmy już do domu…
Musimy się pochwalić, że od września są WIELKIE postępy i to nie nasza zasługa a cioci Izy! Dzieci są z ciocią bardzo grzeczne, wcale na nie nie krzyczy ani nic… po prostu się słuchają
Kajtek wychodząc na spacer sam się ubiera, jak wraca sam się rozbiera, chowa buty do szafy, składa ubrania! Jedzą przy stole, Lenka ma manię, że jak nie ma stolika i krzesełka nie je, nie rzuca też butelki od picia tam gdzie skończy pić, tylko przychodzi i oddaje. Jak coś chce bierze za rękę i prowadzi, żeby pokazać o co jej chodzi. Mówi “OĆ” “MAMA” “TATA” “KAJTUŚ’-tak po swojemu, ale wiadomo, że o niego chodzi
“DAJ” ogólnie jednemu i drugiemu się buzia nie zamyka cały dzień
Dzieci jedzą ślicznie, nauczyły się jeść jabłko czego nie chciały i różne inne rzeczy. Jesteśmy bardzo zadowoleni i przez te 2 miesiące zrobiły ogromne postępy. DZIĘKUJEMY CIOCI IZIE
Nawet ostatnio przez sen Kajtek wołał ciocię bo chciał łódkę z papieru hehe
nie oglądają już bajek tylko się ładnie bawią! Spacerki są nieco krótsze ze względu na temperaturę na dworze, ale są czy na plac zabaw czy nie, także nie ma, że zimno i się nie chce.
Ogólnie Lenka zrobiła się strasznie uczuciowa
co chwilę przychodzi, daje buzi, przytula się, pieszczoszek mały, Kajtek też, ale musi mieć dzień bo to facet
ale często przychodzi i mówi: “mamuś bardzo Cię kocham” i nawet jak coś przeskrobie nie ma siły, żeby serce nie zmiękło








Dziadek Said:
on Listopad 18, 2011 at 2:57 pm
Dziadka kochane wnuczęta.
Ciocia Ewa Said:
on Listopad 28, 2011 at 10:10 pm
Cudowni są