Mikołaj i jego kumpel Sylwester

Witamy wszystkich naszych miłych “gości” w Nowym Roku :) Pragniemy złożyć wszystkim najlepsze życzenia, aby ten rok był dokładnie taki jak sobie zaplanujecie ewentualnie może być lepszy :)

Na początku troszkę słów o Świętach, spędziliśmy całe jak nigdy w Wielkopolsce… W dzień Wigilii tata był w pracy, więc od rana dzień był dla nas normalny, gdy wrócił zaczęliśmy się przygotowywać do wyjazdu do babci Jadzi i dziadka Czesia… Jeszcze z samego rana odwiedziła nas ciocia Iza z wujem Danielem i prezentami :) jednym z nich był karp “Gucio”, którego wrzuciła nam do wanny… Kajtek się bał, ale Lenka była zachwycona :) Pozostałe prezenty również się nam podobały.

Na Wigilii nie było prądu, jakaś awaria chyba, więc kolacja była przy świecach :) później maluchom już się dłużyło w tych “ciemnościach” więc całe szczęście, że Mikołaj (sprostuję: nie nauczę się mówić “Gwiazdor” bo nie wiem skąd się wziął u nas w domu zawsze był Mikołaj i już tak zostanie więc maluchom mówię Mikołaj a tata Gwiazdor), wracając do wątku…. całe szczęście, że Mikołaj :P przyniósł prezenty a zaraz po tym włączyli prąd :) zaczęła się zabawa… później ponowne pakowanie prezentów, żeby wziąć je do domu.

Następnego dnia od rana oczekiwanie na babcię Eli i dziadka Wiesia… gdy dojechali prezentów nie było końca… nie wiadomo jak ten mały sprytny samochodzik pomieścił tyyyle prezentów. Chyba nasze dzieci musiały być grzeczne, że tyle w Iławie Mikołaj prezentów zostawił, ale wychodzi na to, że my również haha :D bo o takim prezencie nawet nie marzyliśmy!!! Cały dzień upłynął na zabawie, nie wiadomo za co mamy się złapać, czy za swoje prezenty, dzieci czy też za masę pysznego jedzenia :)

Oczywiście wstawimy tu kilka fotek także cierpliwości :)

Jak to czyta Mikołaj to dziękujemy Ci za tyle prezentów, o większości nie śniliśmy i zaskoczyłeś nas :) pozytywnie!

Wyżej zdjątko z kubka, który między innymi dostał nasz tata w prezencie :) mamy nadzieję, że jest z niego zadowolony i smakuje mu kawka w pracy :)

My w tym roku robiliśmy drobne prezenty, razem z Kajtkiem zrobiliśmy sami cukierki (połączenie krówek z ryżem preparowanym) no i ku naszemu zdumieniu jak babcia Eli zawiozła je w paczuszce dla każdego do Iławy to smakowały wszystkim :) więc obiecujemy, że zrobimy więcej! Kolejnym dodatkiem był kalendarz z Kajtkiem i Lenka i paroma zdjęciami :) ten też Wam pokażemy. Pozostałe to takie malusie dodatki…

Tak minęły szybko nam Święta, Nowy Rok przywitał nas fajerwerkami “hajeberki”- jak mówi Kajtuś :) Kupiliśmy troszkę żeby specjalnie dla nich tata puścił, bardzo się podobało kwików z zachwytu nie było końca.

Nasze takie postanowienia, którymi póki co możemy się podzielić tu teraz to:

1. Na każde urodziny kupujemy fajerwerki i puszczamy dzieciom :)

2. Co roku na Wigilię wprowadziliśmy naszą taką tradycję, że kupujemy karpia żywego i wypuszczamy go na wolność :)

Może i dla niektórych śmieszne, dla nas takie nasze małe zwyczaje bezcenne….

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.